pisane słowem – Marek Stankiewicz

styczeń 27, 2008

wizerunkowo dla Sosnowca – podpisano Edward Gierek pr manager

Zaszufladkowany do: Multimedia Nowe Technologie i Wizerunkowo - Komunikacyj — marekstankiewicz @ 8:30 pm
Tags: , , , , , ,

Wprost z borów sosnowych wystrzelił i stał się symbolem dynamicznego rozwoju, czy dzięki położeniu geograficznemu – logistycznie ułatwiającemu rozwój, bo na przecięciu dwóch linii kolejowych (Kolei Warszawsko – Wiedeńska i Kolei Iwanogrodzko – Dąbrowska), czy dzięki bogactwom surowców naturalnych – to nie istotne. Ważne, że znakiem dynamicznego rozwoju się stał Sosnowiec wcześniej zwany Sosnowicami.

W 1902 r. 61 tysięczna wieś Sosnowiec zyskuje prawa miejskie, a jedenaście lat później w tym pięknym miejscu na świat przychodzi Edward Gierek. Oczywiście nie tylko on potomkiem jest Sosnowca, wiele znanych osób pochodzi z samego centrum Górnośląskiego Ośrodka Przemysłowego. Ciekawe to miasto, pełne historii i opowieści krążących ulicami, opowiadanych przez najstarszych mieszkańców w formie przypowieści. Mimo, że najmłodsi już mogą nie pamiętać lub ważniejsze rzeczy w głowie teraz mają – to to miasto dzięki historii i armii niebanalnych osobistości stamtąd pochodzących żyje nadal. Sercem jego jest historia.

    Edward Gierek urodził się 6 stycznia 1913 r. – ważna to postać dla polskiej historii, z pewnością nie mi ją oceniać. Gierek po pobycie we Francji i Belgii , w roku 1934 wraca do Polski. Cały czas spędzony poza granicami kraju spędzał aktywnie działając w różnych ugrupowaniach politycznych, szkoląc języki obce takie jak francuski czy flamandzki.

…. nie jest to jednak rozprawka historyczna więc do rzeczy. Gierek był doskonałym pijarowcem, by kreować swój wizerunek w przeciwieństwie do Gomułki spotykał się z robotnikami, obiecywał i starał się przenieść burżuazyjne obyczaje do Polski, pokazywał się jako „ludzki polityk” dopasowywał sposób mówienia do odbiorców. Mimo wszystko koniec jego kariery był połączony z kryzysem gospodarczym kraju wynikającym z zadłużenia Polski w krajach zachodnich.

    Tematem, który chcę tu poruszyć jest zasadność budowania strategii wizerunkowej miasta Sosnowiec w oparciu o postać Edwarda Gierka. Odchodząc zupełnie od wdawania się w dyskusję dotyczącą zasług i win, będąc dalekim od oceny działań zastanawiam się czy dobrym wyborem jest wybranie do takiego działania postaci, która ma tyle samo zwolenników ilu przeciwników. Nie mam najmniejszego zamiaru opowiadać się w tej chwili po żadnej ze stron, nie taka moja rola. Ja zastanawiam się „czemu on” ?

    Sosnowiec jest akurat miastem, w którym urodziło się wiele znanych i zasłużonych osób. Sosnowiec jest miastem, w którym takich osób jest cała armia. Wystarczy popatrzeć: Ryszard Bartel, który dodawał Polsce skrzydeł, a naukę rozpoczynał właśnie w Sosnowcu, Włodzimierz Sedlak, twórca polskiej szkoły bioelektroniki i elektromagnetycznej teorii życia, czy na koniec, ale nie jako ostatni Jan Kiepura, tenor i aktor o sławie międzynarodowej, którego nikomu przedstawiać nie trzeba. Honorowymi obywatelami są takie postaci jak Edward Rydz – Śmigły czy Józef Piłsudski.

    Nie chodzi mi w tej chwili o to byśmy wybrali postać do kampanii wizerunkowej miasta. Zastanawia mnie zasadność dokonanego wyboru. Czy nie jest to zbyt duże ryzyko ? Czy do takich działań nie powinno wybierać się osób, które chociaż są bardziej lubiane powszechnie niż nie lubiane ?

    Pozostałości komunizmu przebudzą się wraz z Panem Edwardem i rozbudzą na nowo potencjał drzemiący w Sosnowcu ? Ludzie zaczną przyjeżdżać do Sosnowca ponieważ Edward Gierek tam właśnie się urodził ? Ludzie to wiedzą. Nie motywuje ich to do podróży.

    Kreowanie wizerunku miasta nie jest prostą sprawą i trzeba wziąć pod uwagę wiele zmiennych budując koncepcję takiej strategii. Możliwe, że pomysłodawca kończył studia jeszcze w czasach gdy tłumaczono, że skoro ktoś jest I sekretarzem to znaczy, że zna się na rzeczy, wie co robi i należy go popierać.

    Zastanawiam się tylko, czy nie lepiej wydobyć prawdziwe wartości miasta, pokazać że Sosnowiec jest miastem wybitnie bogatym w zabytki i atrakcje turystyczne, że ciągle rozwija swoją bazę hotelową i rozwija się kulturalnie. Nie zastanawiałem się nad tym jaką strategię ja bym przyjął i co było by rdzeniem działań. Z pewnością jednak nie podjąłbym ryzyka budowania instytucji ambasadora na postaci, której liczba zwolenników jest równa liczbie przeciwników – niezależnie od moich poglądów politycznych.

Pozdrawiam.

wstęp do budowania wizerunku…

Zaszufladkowany do: Multimedia Nowe Technologie i Wizerunkowo - Komunikacyj — marekstankiewicz @ 11:38 am
Tags: , , , , ,

Jakie to piękne, te olbrzymie korporacje zatrudniające setki i tysiące osób w Polsce doszły do wniosku, że warto by każdy pojedynczy konsument czy usługobiorca miał o nich dobre zdanie. Ja wiem, oczywiście nie doszły do takiego wniosku dziś czy wczoraj, ale czasem działania wykonywane w celu budowania wizerunku wyglądają tak jakby ich twórcy doświadczenie w ich kreowaniu i wdrażaniu mieli góra kilkudniowe.

Wrócę do tematu budowania wizerunku spółek w kolejnym wpisie, dziś natomiast chciałem się razem z Państwem zastanowić nad zasadnością jednego konkretnego działania wizerunkowego, którego przykłady możemy obserwować jeszcze dziś.

Wszyscy łączą się w smutku po ostatniej tragedii. Nie ma się co dziwić, zginęli ludzie, zginęli w sposób tragiczny. Oczywiście wszyscy pokazują jak bardzo współczują ofiarom i ich rodzinom. Zrozumiałe. Czy rzeczywiście ? Proszę mi powiedzieć co by się stało gdyby, któraś telewizja nie oznaczyła emisji znakiem żałoby ? Co stałoby się gdyby któryś portal internetowy nie zmienił szaty graficznej na B&W ?

Ścigajmy się w tym która lista kondolencyjna będzie dłuższa, ścigajmy się kto będzie miał najlepszą oglądalność podczas bloku reklamowego z którego dochód przekażemy na rodziny ofiar. Zróbmy to zróbmy tamto.

To wszystko piękne. Właściwie takie działania opisuję najczęściej słowem, którego nie znoszę ponieważ nic dla mnie nie znaczy … „fajne” – fajnie więc, że spółki podejmują takie działania.

…tylko, że każdego dnia ginie na naszych drogach, bardziej lub mniej dziurawych, w bramach, na dworcach tak wiele osób. Codziennie umierają bezdomni, codziennie mają miejsce najróżniejsze wypadki giną źli ludzie, dobrzy – wszyscy bez różnicy. Czasem pewnie ginie ich w całej Polsce więcej niż 20 jednego dnia. Żałoby jednak wtedy nie ma. Żałoba nie jest ogłaszana mimo, że ludzie giną w takich samych lub jeszcze bardziej tragicznych warunkach. Spółki nie prześcigają się w informowaniu opinii publicznej jak bardzo pomogą rodzinom, nie ma tego całego blasku i atmosfery współczucia.

To wszystko po to, by później ktoś powiedział: „stacja x jest fajna zarobiła tyle i tyle dla poszkodowanych”, „spółka y jest super zrobiła tyle i tyle” Modnie jest bowiem sponsorować tragedie grupowe. Każdy jednak tragedie odczuwa indywidualnie, Kowalska będzie miała tragedię i żałobę narodową gdy zginie Kowalski – niezależnie od tego czy był dobrym mężem czy złym, czy był w grupie celowej takiego czy takiego brandu.

Wielkie autorytety i spece od wizerunku nie powinni zapominać, że ludzie są coraz lepiej zorientowani w rynku, że teorie, definicje i inne ciekawostki, których uczono ich na studiach są już przeterminowane. Kolejne pokolenia Polaków to coraz bardziej inteligentna i doskonale logicznie myśląca grupa ludzi. To koniec czasów gdy wystarczyło margarynę zmienić w masło gdy okazało się, że od margaryny to serce wcale tak jak dzwon nie jest …
Polacy to już nie grupa prostych ludzi którymi manipulować można w dowolny sposób, korzystając z podręcznika „naucz się manipulacji w weekend”.

Ja oczywiście łączę się także w bólu z rodzinami tych, którzy zginęli w katastrofie i tych, którzy zginęli, a zupełnie o tym nie wiemy.

Chciałem dzisiejszy wpis potraktować jako wstęp do tematu budowania wizerunku,

pozdrawiam i zapraszam

Blog na WordPress.com.