pisane słowem – Marek Stankiewicz

luty 27, 2008

„CZAS”

Zaszufladkowany do: słowem — marekstankiewicz @ 4:49 pm

Jednym zaklęciem zmieniam dziś w jutro
By innym niż dziś było
Byś w dziś, dziś nie utknął
By się wydarzyło

To wszystko, co zdarzyć się może
Na codzień – w dzień pożerających szarościach
Są spojrzeń zorze
W zapomnianych miłości naleciałościach

Realizm wojska emocji przytłacza
I nie ma już duszy
Nie ma już za czym płakać
Ni czego z tych łez uszyć

Nie ma też śmiechu co wił się po blokach
Zniknął gdzieś, odszedł
Ty miałaś go w oczach
Ja w sercu go noszę

I mam tylko nadzieję, że strzec go potrafię
By nie zginą i trwał w nas
Oglądał nas jak fotografię
Zgasł …

A i fotografia żółcią rdzewieje
Czas to już najwyższy
Ja mam ten śmiech, mam i Ciebie
Słabi, silniejsi razem niż z osobna wszyscy

„Ginące Minuty”

Zaszufladkowany do: słowem — marekstankiewicz @ 4:45 pm
Tags: , , , , , , ,

maluję marzeniami rzeczywistość
nagą i piękną, ciszą krzyczącą
widać przez nią wszystko
i plażę i dzieci co wodę mącą

i słowa widać jak lecą w miejscu
i giną w tej ciszy
niezależnie od znaczeń i ilości wersów
giną, a nikt ich nie liczy

narysuję wiersz znowu
czuję że mogę
więc zaufam dziś słowu
wybieram drogę

i ginę w przestrzeni tych słów i fraz wielu
nikt mnie nie zliczy
sam zmierzam do celu
on milczy …

ja milczę i chwilę mam tylko
gdzie jestem ? gdzie on jest
ja czyli on zniknął

Blog na WordPress.com.