pisane słowem – Marek Stankiewicz

kwiecień 24, 2008

morning sun

Zaszufladkowany do: słowem — marekstankiewicz @ 8:21 am
Tags: , , , , , , ,

Dzień dobry,
Jeden łyk kawy plus isostar,
Dwie myśli, spojrzenie w lustro,
Wychodzę, a kac i tak został.

kwiecień 21, 2008

tajemnica

Zaszufladkowany do: słowem — marekstankiewicz @ 10:33 am
Tags: , , , , , , , , , , , ,

Jak opisać szczęście,
Pytam, jak nakreślić sukces słowem ?
Uśmiech porannej kawy,
Gotowe

…………………………………………………………………………..

Wśród opowieści niestworzonych,
Prawd zapomnianych dawno,
Jedna jest pewna jak wschód słońca,
O której nie zapomniano,


Z wewnątrz nas, lecz nie od serca,
Z całej naszej osoby,
Bije szczęście w wirujących cząsteczkach,
Częstotliwości na sukces gotowych,


To tajemnica wielka,
Pilnie strzeżona od wieków,
Że czas nie istnieje, a bogactwo…
Jest od zawsze w człowieku,


Cokolwiek w pragnienie obracasz,
Oddalać się będzie od Ciebie,
Musisz poczuć, że już masz, dziękować,

Tajemnica skryta jest w wierze,


Pieniądze, zdrowie, uczucia,
Wszystko przychodzi z łatwością,
Proś, dziękuj dostawaj na co dzień,
Zwielokrotnione wielokrotnością,


Każdy ze skarbów świata,
Marzenie nikomu nie ujawnione,
Zrozum że już jest w Twym ręku,
Patrz dziękuj, że jest spełnione,


Mówią, że wiara góry przenosi,
Nie widział tego nikt w żadnym wieku,
Zrozum, to nie przenośnia,
Nieziemska moc jest w człowieku,


Ja mam to wszystko,
Pieniądze zdrowie miłości wątek,
Poznałem sekret tworzenia,
A to dopiero początek.

kwiecień 17, 2008

pierwszy skok

Zaszufladkowany do: słowem — marekstankiewicz @ 8:11 am
Tags: , , , , , , , , , ,

Gdybym tak stanął nad przepaścią
Zobaczyć mógłbym więcej
Mógłbym więcej zrozumieć
W ostatniej chwili


Mógłbym poczuć chłód morza
Dotknięty ramieniem wiatru
Obudzić się w locie
Nie patrząc w dół


Spojrzałbym w oczy światu
Na chwilę krótką jedynie
On zrozumiałby me myśli
Które znikają wraz ze mną


Uderzeniem delikatnym
W ramiona oceanu się oddając
Otwieram dopiero oczy
Budzę się do życia, dobranoc …

kwiecień 14, 2008

Marzenia są zakazane

Zaszufladkowany do: słowem — marekstankiewicz @ 12:59 pm
Tags: , , , , , , , , ,

Nieskończenie daleka myśl
Poskromiła moje marzenia bez skrupułów
Spojrzała na nie z uśmiechem
I zniknęła

Pojawiała się zawsze gdy marzyłem
Gdy nieokiełznana radość targała mym umysłem
Chciałem ją zabić, ale zrobić to mogę tylko wtedy
Gdy sam zniknę

A może jest jakaś siła
Gdzieś ponad wszystkim, ponad bytem
Bym mógł dalej płynąć – nie myśleć
Bym marzył z dawnym zachwytem

Ruszyłbym po nią zbrojny w idee
Z mieczem bajecznym i tarczą z prawdy
To wolność słowa to piszą ludzie
Lecz marzyć tutaj nie może każdy

Nie dane to wszystkim
Przykre – lecz wstęp jest wzbroniony
Do domu rozpusty słowa ? burdelu słabości ?
Nie wejdziesz ….. słowem natchniony

Siadasz i krzyczysz myślami w przestrzeń
Wysyłając częstotliwości skomplikowane
Wszechświat cicho lecz odpowiada
Marzenia są zakazane

Nie dane mi dotknąć Cię ni pozbyć się myśli
Co niszczy, ścina mnie z nóg jak wódka
Marzenie moje że miał Cię będę
zniknie ze mną – utonie w smutkach

upadek z wysokości dwa

Zaszufladkowany do: słowem — marekstankiewicz @ 9:30 am
Tags: , , , , , , , , , ,

raz uderzyłem pięścią
boli dwa teraz jeszcze
uderzyłem trzy wyobraźnią o ziemię
uderzam dziś częściej

z resztą upadek z tej wysokości
nie boli jak dwa jak trzy teraz
jak raz uderzam dwa znów boli
powiedz, że rozumiesz

wszechogarniający ból dwa
przez niezrozumienie uderzenia raz
upadam ostatecznie
chociaż mógłbym wstać

kwiecień 11, 2008

miłość do wariatki

Zaszufladkowany do: słowem — marekstankiewicz @ 3:07 pm
Tags: , , , , , , , , , , , , ,

Słowem pisane uczucia
Pod włos targane literami kartki
Opisują milion chwil w dwóch zdaniach
I miłość nieodkrytą do słodkiej wariatki

Jej włosy i oczy śpiewają szaleństwem
Krzywdzą jej słowa nieświadomym hasłem
Ona się śmieje potem, nie wiedząc że cierpię
Warto cierpieć czasem

Czasem … czas nie istnieje przecież
Jestem ja, ty, dwa słowa, jedno znaczenie
Serce, dusza, trzy słowa
Powrót i zapomnienie

Nie pamiętaj mnie kim byłem kiedyś
Kogo znałem, do kogo z kim i po co
Te rozmowy, wyjścia, powroty,
Snu w dzień, życia nocą

Nie pamiętaj tego teraz, wyśnij mnie
Proszę wymarz przeszłość
Zrób mnie czystą kartką
Pozwól się pokochać bądź moją wariatką

Bądź szalona w myślach będąc cicha w słowach
Bądź namiętna w gestach będąc ciszą w oczach
Wariatki nie zrozumiem, nie odnajdę się w sensie
Nie muszę rozumieć – tylko dam jej szczęście

Dedykowane Tobie

Zaszufladkowany do: słowem — marekstankiewicz @ 2:45 pm
Tags: , , , , , , ,

Chciałbym przez minutę usiąść jako nie ja
Chciałbym przez chwilę spojrzeć
Jeśli tylko jest nadzieja
To ja ją w nas dojrzę

Gdy ona krzyknie, że widzi mnie nowego
Gdy powie tylko, że wierzy w me oczy
Co u mnie ? u mnie nic nowego
Tylko Twój dotyk

Czuję go gdy piszesz do mnie
Czuję, że dotykasz gdy dzwonię
Za krótko jeszcze by zacząć od wspomnień
Patrzę jeszcze przez moment

Znikasz gdzieś w telefonie
Toniesz w fali wiadomości
Może po prostu teraz do Ciebie zadzwonię
Choć jesteś tu obok w nicości

Bo nie ma nic przecież poza myślami
One wizualizują nam przyszłość
Słowami opiszę to co widzę w sercu
I zniknie nicość

Blog na WordPress.com.