pisane słowem – Marek Stankiewicz

Listopad 3, 2008

zapominamy.

zapominamy. tak wiele słów. tak niewiele
osób szczerych. a my zapominamy. znowu
znikają kolejni w rozdziałach zamkniętych.
dawno zamkniętych. chcę odtworzyć
przeszłość. zapomniałem jak.

znikają. zapominamy. przeszłość przelewa
się między palcami. nie przeliczysz na minuty
tego co zniknęło w jedną chwilę. cisza zapadła
w mgnieniu oka. policzysz sekundy od teraz
do wieczności. czy zapomnisz gdzie Twoje miejsce?

skupienie. pozwoli zasnąć czy zarazi
samotnością? nie zrozumiesz tych co
myśli skradli bezsenności. słowa narysowali
ciszą, by opowiedzieć o przeszłości.  zapomnieli
o nas i zostaliśmy ze sobą sami.

Październik 28, 2008

obietnica

stan silnego pragnienia. konkretny i dynamiczny.
miód na zmęczone ciało. pojawił się nagle
równocześnie z bólem brzucha. nie wiedziałem
dlaczego niepoliczalne dwieście mgnień oka
przeminęło w chwilę.

jedno drugie i trzecie wypowiedziane dawno,
pojawiło się nagle z radością klaszcząc w dłonie.
gdy prawdą jest słowo – życie kolor zmienia. gdy myślę
o niej smutek przejmuje kontrolę. gdy myślę
o niej zasypiam

sto dziewięćdziesiąt dziewięć i dwieście.
oto jesteś. prawdziwa. uzasadniona.
jedyna. szczera. długo oczekiwana. spontaniczna.
właściwa. przemyślana. dająca nadzieję na lepsze juto.
oto jesteś. spełniona. witaj obietnico.

Październik 20, 2008

boli

chciałbym. co z tego. nie mam sił by dalej być. wczoraj myślałem, że mam nadal. stałem zmęczony patrząc pod nogi, a podłoga odbijała smutne światło lampy. nie widzieliście mnie. znowu. wściekłość. chciałem krzyknąć. nie wiedziałem co mam krzyczeć. boli mnie czasem. boli. gdy myślę, że jutro nadejdzie boli. gdy myślę, że nie nadejdzie kiedyś. boli. myślę. chciałbym znowu czuć. śmiech. radość. chciałbym wstać, a ciągle upadam. nie potrafię inaczej. wczoraj znowu patrzyłem w podłogę z przerażeniem. strach. światło lampy odbijane przez podłogę raziło w oczy. boli. nie mogę iść. rozwijać się. chcę nadal. chcielibyście to widzieć. to śmieszne. to żart. to prawda. smutek. boli znowu. chciałbym się uśmiechać. chciałbym mieć radość. nie mam. znowu upadłem. jak leżę twarzą do ziemi to nic nie widzę. zawsze upadam na twarz. boli wtedy. zawsze upadam gdy myślę, że stoję pewnie. chciałbym nie widzieć. nie słyszeć. być bym chciał. inaczej.

Październik 6, 2008

Historia człowieka, który stał się Bogiem / wyjaśnienie

Filed under: słowem — marekstankiewicz @ 2:51 pm
Tags: , , , , , , , , , ,

Jeśli chcesz poznać dalszą część przygód Roberta – powiedz mi o tym. Chwilowo kolejne części pozostaną nieopublikowane.

Wrzesień 23, 2008

Spełnienie

Filed under: słowem — marekstankiewicz @ 4:22 pm
Tags: , , , , , , , , , ,

Skoro już masz marzenie, pewnie myślisz o tym, co zrobić by stało się ono rzeczywistością. Nic bardziej mylnego. Waża informacja – otrzymujesz nie to, czego chcesz, ale to na czym się koncentrujesz. Brzmii to nijak. Niby co to oznacza? Zabawa polega na tym, że nie ma tu wielkiej filozofii. Jest po prostu cel i sposób realizacji. Wszystko zależy tylko od tego, czy naprawdę chcesz i czy koncentrujesz się na celu. Jak się koncentrować? Najlepszy sposób jaki znam to … dziękowanie. Możesz udać choć na chwilę, że masz to co było obiektem Twoich marzeń? Zrób to! Mało tego, podziękuj za to, że już to masz.

Koncentruj się na radości z posiadania, a nie z problemów na które natykasz się podczas realizacji. Wyobraź sobie siebie i swój cel. Ciesz się i dziękuj już teraz. Brzmii banalnie? Może i tak, ale działa… Zabawa, bo tak potraktuj to co robisz polega na przyciągniu.

Powiedz … jak to jest, że biedna osoba, która ciągle rozpacza nad swoim stanem finansowym, mówi, że nie ma pieniędzy, że brakuje … nigdy nie wychodzi na prostą? … a jak to jest, że bardzo bogaci ludzie, zarabiają jeszcze więcej? … skąd biorą się genialne pomysły na milionowe interesy? Co … z nikąd? Z doświadczenia? Brednie …. Skup się na celu, a nie na sposobie w jaki go osiągniesz.

Jeśli bogaty wie, że ma dużo kasy, myśli o niej, wydaje ją, cieszy się stanem swojego konta… to w ten prosty sposób przyciąga do siebie gotówkę… martwiący się niedoborem biedak… przyciąga do siebie biedę. Ta prosta zasada spotyka nas na codzień… uśmiechając się do innych sprawiasz, że oni uśmiechają się do Ciebie …,

a pomysły … skąd się biorą… ile razy powiedzieliście… “dlaczego na to nie wpadłem, przecież to takie proste” … dlaczego? dlatego, że wpadł na nie człowiek o jasno sprecyzowanych celach. wiedział, że je osiągnie, codziennie dziękował za sukces, a pomysł pojawił się sam – wszechświat wygenerował sposób na realizację celów, które człowiek do siebie przyciągał na codzień….

Spróbuj mając swój cel pomyśleć o tym, że został osiągnięty. Zamknij oczy. Wyobraź to sobie. Zobacz siebie cieszącego się z realizacji celu. Potem otwórz oczy i wierz w to, że to co widziałeś… jest rzeczywistością… przyciągaj do siebie dobre rzeczy …

Wrzesień 22, 2008

“Wstęp: Formuła”

Filed under: słowem — marekstankiewicz @ 1:30 pm
Tags: , , , , , , , , , ,

W poprzednim wpisie czytaliście o planowaniu przyszłości, planowaniu szczęścia. Najwyższa pora rozwinąć ten temat i zająć się nim na poważnie. 

Zdarzyło Ci się kiedyś mówić: “proszę tylko nie to, nie mogę oblać tego egzaminu” albo “proszę proszę obym nie zawalił tej rozmowy rekrutacyjnej” … i oczywiście działo się odwrotnie … ? Z pewnością tak. Zastanawiałeś się czemu tak jest, że jeśli bardzo tego nie chcesz i myślisz o tym jak temu zapobiec lub planujesz co ewentualnie zrobić by złagodzić konsekwencje jakiegoś wydarzenia to zawsze coś zprzysięga się przeciwko Tobie…  ? 

Zawsze ale to zawsze gdy będziesz myślał o tym co można stracić, bądź o tym, że nie chcesz stracić – stracisz. Pewne zależności kształtują świat według z góry ustalonych założeń. 

Na dziś mam tylko jedną prośbę. Spróbuj zastanowić się jak może wyglądać jutrzejszy dzień. Wyznacz sobie cel. Myśl o nim.

Słyszałeś takie powiedzenie, że wiara przenosi góry? Spróbuje udowodnić, że jest tak w rzeczywistości. Sprobujemy razem ustanowić reguły wizualizacji naszych marzeń. Oznaczymy nasze plany. Zobaczymy jak się je realizuje. Dla uspokojenia powiem Wam, że sam byłem bardzo sceptycznie nastawiony do planowania rzeczywistości, ale teraz wiem, że to działa i wiem jak. W ciągu ostatniego roku zrealizowałem kilka z marzeń, o których myślałem, że są poza moim zasięgiem – dziś wiem, że nie ma takiej rzeczy, której każy z nas nie mógłby posiadać – ot tak. 

Pomyśl o czym marzysz. Może to być coś zupełnie niesamowitego. Może to być cokolwiek.

Kwiecień 14, 2008

Marzenia są zakazane

Filed under: słowem — marekstankiewicz @ 12:59 pm
Tags: , , , , , , , , ,

Nieskończenie daleka myśl
Poskromiła moje marzenia bez skrupułów
Spojrzała na nie z uśmiechem
I zniknęła

Pojawiała się zawsze gdy marzyłem
Gdy nieokiełznana radość targała mym umysłem
Chciałem ją zabić, ale zrobić to mogę tylko wtedy
Gdy sam zniknę

A może jest jakaś siła
Gdzieś ponad wszystkim, ponad bytem
Bym mógł dalej płynąć – nie myśleć
Bym marzył z dawnym zachwytem

Ruszyłbym po nią zbrojny w idee
Z mieczem bajecznym i tarczą z prawdy
To wolność słowa to piszą ludzie
Lecz marzyć tutaj nie może każdy

Nie dane to wszystkim
Przykre – lecz wstęp jest wzbroniony
Do domu rozpusty słowa ? burdelu słabości ?
Nie wejdziesz ….. słowem natchniony

Siadasz i krzyczysz myślami w przestrzeń
Wysyłając częstotliwości skomplikowane
Wszechświat cicho lecz odpowiada
Marzenia są zakazane

Nie dane mi dotknąć Cię ni pozbyć się myśli
Co niszczy, ścina mnie z nóg jak wódka
Marzenie moje że miał Cię będę
zniknie ze mną – utonie w smutkach

Luty 27, 2008

„Ginące Minuty”

Filed under: słowem — marekstankiewicz @ 4:45 pm
Tags: , , , , , , ,

maluję marzeniami rzeczywistość
nagą i piękną, ciszą krzyczącą
widać przez nią wszystko
i plażę i dzieci co wodę mącą

i słowa widać jak lecą w miejscu
i giną w tej ciszy
niezależnie od znaczeń i ilości wersów
giną, a nikt ich nie liczy

narysuję wiersz znowu
czuję że mogę
więc zaufam dziś słowu
wybieram drogę

i ginę w przestrzeni tych słów i fraz wielu
nikt mnie nie zliczy
sam zmierzam do celu
on milczy …

ja milczę i chwilę mam tylko
gdzie jestem ? gdzie on jest
ja czyli on zniknął

Theme: Rubric. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.